\  E-edukacja \  0 komentarzy

Przyszłość szkolnictwa wyższego – megatrendy

Szkolnictwo wyższe na świecie ulega ogromnym zmianom, które są związane z globalizacją, demografią czy transformacją cyfrową. Te zmiany są na tyle ważne, że wiele znamienitych organizacji stara się opisać przyszłość nauki i edukacji szkicując co nas czeka. Na naszym polskim podwórku patrzymy na te zmiany z perspektywy lokalnej – a więc bolączek i reform polskiego systemu studiów i nauki. Warto jednak przyjąć szerszą perspektywę – bo niezależnie co się będzie działo „u nas”,  zmiany obserwowane na świecie po prostu się dzieją, niezależnie od tego co robimy w kraju nad Wisłą. Oto kilka ciekawych raportów, z których warto skorzystać zastanawiając się jak może wyglądać przyszłość szkolnictwa wyższego. Raport International Trends in Higher Education 2015, Raport Pearson report an Avalanche is coming, czy Raport AACSB. Niedawno popełniłem również tekst – rozdział, który być może warto przeczytać i zacytować.

G.Mazurek, Współczesne trendy w globalnej edukacji i ich wpływ na umiędzynarodowienie szkół wyższych – wybrane aspekty  w: G.Mazurek, B. Siwińska, Czas internacjonalizacji 2, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa, 2017, s. 45-59

Poniżej chciałem na chwilę zatrzymać się przy jeszcze innym opracowaniu – tym razem przygotowanym przez ekspertów firmy doradczej Arthur D. Little, zatytułowanym “Future_of_higher_education”. Raport jest pod tym linkiem, a poniżej główne jego tezy i streszczenie, uzupełnione o moje komentarze.

Wg szacunków Arthur D Little, globalny rynek szkolnictwa wyższego jest warty prawie 3 biliony $ (rocznie), spodziewany wzrost wynosi 9% co oznacza wartość rynku w 2019 w wysokości ponad 4 bilionów $ (komentarz GM -> to kolejne opracowanie w którym o nauce i szkolnictwie już bez żadnej kozery mówi się przez pryzmat gospodarczy). Autorzy raportu wyodrębnili dziewięć megatrendów zmieniających szkolnictwo wyższe.

  1. ZMIENIAJĄCA SIĘ NATURA ZATRUDNIENIA

Zmienia się natura zawodów, a studenci będą musieli być w stanie aktualizować swoje umiejętności w trakcie swojej kariery. Zatem – kontakt z nauką i uczelnią będzie prawdopodobnie częstszy, oparty o idee uczenia się przez całe życie. (Long-Life Learning). Wg raportu Artur D. Little, obecnie średni czas spędzony w jednym miejscu pracy wynosi około 4,5 roku, co ma się jeszcze zmniejszyć. Pracownicy coraz częściej przemieszczają się między sektorami, i powstają nowe typy zawodów. W tym samym czasie na skutek automatyzacji wiele dzisiejszych zawodów będzie zagrożonych. Wg raportu Technological Advances Place Old Jobs at Risk. Oxford University cytowanym w w/w raporcie, w Stanach Zjednoczonych ok. 47% zawodów jest zagrożonych z powodu automatyzacji, szacunki dot. Unii Europejskiej mówią o 45% do 65%, w zależności od kraju. (Komentarz GM – Polsce bliżej wielkości 60% z racji wrażliwości np. sektora usług u nas dość istotnego na automatyzację).

Zdolność do zatrudnienia staje się coraz bardziej znaczącym kryterium dla studentów podczas wyboru uczelni – szczególnie w edukacji zawodowej. Zostało to podkreślone w rankingach Financial Times Management Education (komentarz GM – jest to obecnie typowe podejście do studiowania w takich krajach jak np. USA czy Kanada – ile mam zainwestować w dyplom – wiedzę, umiejętności aby mi się to zwróciło i po jakim czasie – myśli się kategoriami zwrotu z inwestycji co w polskich warunkach jest doprawdy rzadkie)

  1. POPYT NA STUDIA

O ile w Polsce obawiamy się niżu demograficznego, na świecie – szczególnie w dobrych ośrodkach naukowych myśli się o dokładnie odwrotnym problemie – szkolnictwo wyższe napotyka poważne problemy związane z wydajnością w związku z globalnym wzrostem liczby studentów.

– Wzrost liczby populacji będzie kluczowym wyzwaniem dla sektora szkolnictwa wyższego. Przewiduje się, że do 2035, 520 milionów studentów na całym świecie zapisze się na studia wyższe, jest to 5 razy więcej w porównaniu z 100 mln w 2000 roku.

– Chińska klasa średnia będzie prawdopodobnie główną siłą napędową rosnącego popytu na studia wyższe w nadchodzących dekadach (+300% wzrostu do 2030). Rosnąca internacjonalizacja uczelni, z rosnącą liczbą studentów zagranicznych, kładzie nacisk na system szkolnictwa wyższego, a niektóre kraje są tym nieproporcjonalnie dotknięte.

  1. MOBILNOŚĆ I KONKUROWANIE NA RYNKU MIĘDZYNARODOWYM

Wzrasta mobilność studentów – liczba międzynarodowych studentów do 2025 roku ma wzrosnąć z 4,5 miliona do około 7,5 miliona. Niektóre kraje, np. Indie, doświadczą szczególnego odpływu studentów na studia za granicą, podczas, gdy inne doświadczą zwiększonego napływu studentów – np. USA, Wielka Brytania, Australia. Oznacza to, że uczelnie w nieatrakcyjnych geograficznie lokalizacjach będą miały trudności z przyciągnięciem i utrzymaniem najlepszych. studentów. Warto przypomnieć, że zdolność przyciągnięcia studentów zagranicznych jest korzystna nie tylko ze względu na zrównoważony rozwój, ale również z ekonomicznego punktu widzenia. Niektóre kraje postawiły sobie za cel, aby przyciągnąć jak najwięcej studentów zagranicznych, np. Japonia chciałaby zwiększyć o 60% liczbę studentów zagranicznych do 2020 roku. Dla Australii czy wielkiej Brytanii, studenci zagraniczni to pokaźny element dochodów.

W Polsce wiele uczelni prowadzi oddolne, świetne inicjatywy aby zachęcić studentów zagranicznych – coś czego potrzebujemy to większe pod względem skali i lepiej skoordynowane wysiłki związane z budowaniem wizerunku kraju atrakcyjnego do studiowania.

  1. KONKUROWANIE O TALENTY

Uczelnie konkurują również na rynkach lokalnych co wymaga od nich coraz większego wysiłku i rozwoju podejścia które można określić jako zarządzanie marketingowe – związane z koniecznością budowania marki uczelni, szukania swoich przewag konkurencyjnych, rozwoju komunikacji marketingowej, podejścia produktowego do programów studiów czy sprawności w obsłudze kandydata czy studenta. Osobną kwestią, która jest dość dyskusyjna jest oczywiście wątpliwość czy student to klient, ale to poruszymy w innym wątku J.

  1. STRUMIENIE PRZYCHODÓW

W skali globalnej fundusze publiczne dla uczelni są systematycznie zmniejszane, przy równoczesnym wzroście kosztów funkcjonowania. Uczelnie są zmuszone do pozyskiwania środków z innych źródeł, np. opłaty za studia, co jednak jest jak się okazuje nie jest wystarczające. Uczelnie sięgają po innowacyjne modele finansowe, jak np. partnerstwo publiczno-prywatne, np. University of Toulouse skorzystał z PPP, aby odnowić infrastrukturę kampusu (27-letni kontrakt na 202 mln euro). W USA czy Kanadzie ogromną rolę w finansowaniu uczelni wyższych odgrywa fundraising, który powoli rozwija się też u nas. Inne podejmowane działania to przykładowo licencjonowanie własności intelektualnej czy oferowanie usług consultingowych, które obecnie i tak są wykonywane przez naukowców, tyle że „obok” ich faktycznych miejsc pracy na uczelni.

  1. ŚRODKI NA BADANIA NAUKOWE

Uczelnie z najwyższą jakością badań otrzymują coraz większą część funduszy na badania, podczas gdy inne uczelnie stopniowo tracą fundusze publiczne. Przykładowo w Wielkiej Brytanii 75% funduszy przyznawanych na badania jest kierowanych dla 20% najlepszych uczelni.

Silny filar badawczy na uczelni pomaga także budować międzynarodowe uznanie i prestiż, co przynosi wiele dodatkowych korzyści, jak np. przyciąganie najlepszej kadry wykładowców, najlepszych studentów. Prestiż znajduje odzwierciedlenia w globalnych rankingach, które są w ogromnym stopniu oparte o osiągnięcia naukowe. Co ciekawe jednak, specjaliści Artur Little przewidują, że globalne rankingi w coraz większym stopniu będą uwzględniały kryteria pozanaukowe – wysoka jakość nauczania jest niestety nieuwzględniana w większości rankingów.

  1. CYFROWA TRANSFORMACJA UCZELNI

Ze względu na potrzeby Generacji Z oraz zwiększenie komfortu i efektywności pracy, uczelnie muszą dysponować – w sensie infrastruktury – najnowszymi rozwiązaniami, do których należy szybki Internet na kampusie, platformy online do bieżącej komunikacji ze studentami, rozwiązania beaconowe, ekrany OLED, aplikacje oparte o wirtualną rzeczywistość czy rzeczywistość rozszerzoną. Są to elementy służące nie tylko budowaniu marki nowoczesnej uczelni, ale ułatwiające współpracę pomiędzy studentami, naukowcami a uczelnią. Co już chyba oczywiste – uczelnia – biorąc pod uwagę  jej studentów czy kandydatów –  musi biegle posługiwać się komunikacją w mediach społecznościowych.

  1. BLENDED I ON-LINE LEARNING (MIESZANA I WIRTUALNA METODA KSZTAŁCENIA)

Digitalizacja oddziałuje też na uczenie poprzez platformy MOOC oraz  Blended learning. MOOCs (Massive Open Online Courses) są coraz częściej używane przez studentów, również przez uczelnie. Dla wybranych podmiotów jest to szansa na rozwijanie nowego modelu biznesowego (Harvard, Stanford), dla wielu jest to element działań promocyjnych. Dla Coursera, ex, Udacity to po prostu działalność biznesowa oparta na nowoczesnym przedawaniu wiedzy i umiejętności. Na szeroką skalę uczelnie wykorzystują również blended learning oparty o mieszane, przenikające się uczenie w formule tradycyjnej i wirtualnej (w tym mobilnej). Na coraz szerszą skalę wykorzystuje się podejście „odwróconej klasy” (flipped classroom) oraz uczenia się „w oparciu o problem” („problem based learning”).

  1. (SELEKTYWNA) WSPÓŁPRACA MIEDZYUCZELNIANA

Wg danych Artur Little, 1/3 badań naukowych jest obecnie prowadzonych w ramach międzynarodowej współpracy pomiędzy uczelniami. Współpraca w zakresie nauczania także wzrasta – wymiany semestralne, podwójne dyplomy oraz partnerstwa na kampusach zagranicznych (danej uczelni) czy praktyki zagraniczne to obecnie proza życia wielu uczelni o czym między innymi traktuje wiele tekstów w książce pod redakcją B. Siwińskiej i mojej skromnej osoby – Czas Internacjonalizacji 2. .Z punktu widzenia uczelni, główną motywacją, aby rozpocząć współpracę w zakresie nauczania jest poszerzenie oferty edukacyjnej, wzmocnienie międzynarodowego profilu i rozpoznawalności oraz rozwój współpracy badawczej. Wg twórców raportu współpraca w zakresie badań i nauczania będzie się zacieśniała, jednak będzie coraz bardziej selektywna. Tzn. najlepsze uczelnie będą szukać tylko równie dobrych partnerów lub lepszych, ponieważ partnerzy mają wpływ na wizerunek i markę uczelni. To tworzenie „league of their own” jest też promowane przez międzynarodowe instytucje akredytacyjne, które zachęcają akredytowane uczelnie do zacieśniania współpracy, szczególnie gdy jest duży potencjał synergii wynikający z połączenia zasobów komplementarnych (nowe możliwości) czy substytucyjnych (wzrost efektywności).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *